Ogólnie szczerze polecam. Dobra zabawa jako odskocznia od broni palnej, fajna alternatywa dla ćwiczeń poza strzelnicą (byle z głową), zarówno dla doświadczonych jak i zupełnych amatorów. Fajne wykonanie jak za tę cenę. Zobaczymy ile wytrzyma. Znośne skupienie jak na kulę okrągłą, choc tylko na ciężkich stal-guma, ewentualnie guma. Proszkowe (pewnie przez szew) latają gdzie chcą. Największą wadą konstrukcyjną jest brak systemu rozładowania broni, znanego ze strzelb (a przynajmniej instrukcja jej nie podaje, internety ani analiza wnikliwa). Nie da się odryglować zamka (brak dźwigni) w celu wyrzucenia kuli z komory nabojowej (że umownie określę). Wykręcanie sprężyny magazynka to nie jest rozwiązanie, to nasza adaptacja i wciąż nie rozwiązuje problemu ostatniej kulki. Nie może bezpieczna bron być rozładowywana poprzez strzał. Do poprawy. System ładowania przez "okno wyrzutowe" nawet z tym pomagaczem jest niewygodne, ale da się z tym żyć. Warto smarować smarem silikonowym (nie wd40 i nie brunox), szczególnie podajnik, elementy suwadła, uszczelki. No i nie warto trzymać dlugo z przebitym gazem w srodku, bo szkoda uszczelek. Na zdjęciach po lekkich modyfikacjach, ot tak dla zabawy (a nie z powodu pseudo taktycznej potrzeby). Bajery: kolimator i latarka kupione na militaria.pl Malowanie farbą Fosco wedle własnego widzimisię.