Buty nabyłem rok czy dwa temu bardziej na zapas, pochodziłem niedużo wyłącznie w celu rozchodzenia. Dwa miesiące temu zacząłem w nich chodzić codziennie po około 2 km , stan widać na zdjęciu. Soli unikam, od klasycznej pasty nie stronię, na ekstremalne mrozy we Wrocławiu i okolicach również nie były narażone. Wkładka to styropianowa kpina, podobnie jak opowieści z mchu i paproci o amortyzacji Obie podeszwy się odklejają w oklicach zgięcia. Straszny chłam. Ale sznurowadła są spoko